FAQ Szukaj Grupy Statystyki Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat :: Następny temat
Plocczanie w p4p
Autor Wiadomość
scout 

Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 832
Skąd: P4P XW Warszawa
Wysłany: 2011-11-19, 21:38   Plocczanie w p4p

P4p powstawal na przelomie 1806/1807 w Plocku.
Udalo sie ustalic nieco ponad 200 osob (kilkanascie biogramow) jakie przewinely sie przez p4p. Jednak nie wiemy i nie znamy pochodzenia wiekszosci zolnierzy. Tak zwane ksiegi kontrol zostaly zniszczone wskutek zniszczen powstania warszawskiego...

Temat zakladam ku tem trudnem dywagacjom...

W poście pierwszym będę zamieszczał listę znalezisk....

"
Nr| Imię i nazwisko | Stopień | Wiadomość ostatnia o mieyscu pobycia każdego|
4|Kosobucki Woyciech | Żołn. 4. pół. X.War. | Rypin w Powiecie Lipińskim |
12|Mosakowski Jan | Żołn. 4. pół. X.War. | Głuchów koło Lipna |
14|Poliszak Paweł | Żołn. 4. pół. X.War. | Gm. Gulczew w Wyszogrodzk. |
16|Strzałkowski Andrzey | Żołn. 4 pół. X.War. | Stoblin Pow. Lipiński |"
źródło Dziennik Urzędowy Województwa Płockiego z 1817r. nr.41
Ostatnio zmieniony przez scout 2011-12-08, 11:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
scout 

Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 832
Skąd: P4P XW Warszawa
Wysłany: 2011-12-08, 11:37   

Cytat:
Witam!

W tym temacie jest trochę informacji na temat żołnierzy "czwórki".
http://napoleon.org.pl/fo...c.php?f=9&t=482

Trzeba się tylko zarejestrować na forum, co szczerze polecam.

Piotrek
 
     
scout 

Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 832
Skąd: P4P XW Warszawa
Wysłany: 2011-12-08, 11:40   

Do przeszperania jest także kolekcja tutaj:
http://napoleon.org.pl/fo...c.php?f=9&t=199
z tym, że zdecydowana większość informacji to .... dezerterzy z Wojska Polskiego XW.
 
     
Anka

Stopień: brak
Dołączył: 24 Paź 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-10-25, 10:08   

Witam, zwarłam cmentarną a potem archiwalną znajomość z czwartakiem ( 4 pułk piechoty nadwiślańskiej) Maciejem Sławęckim – absolwent płocki (1794-1882), który plącze mi się w zeznaniach w swych aktach osobowych, gdzie mam info , że do pułku wstąpił w 1810 rok, a potem twierdzi, ze w 1812 roku (1listopada). Z tego co u Was czytam, to w 1810 pułku nie było na ziemiach polskich, czyli 1812 rok? Ale piszecie, ze w październiku 1812 byli już w Smoleńsku, to co gonił ich (jak byli w odwrocie)?Mógł być w koszarach jak reszta wojowała? Wiem z Wiki, ze książe Józef Poniatowski „po katastrofie armii napoleońskiej podjął od razu pracę nad odtworzeniem wojska polskiego”. Od razu, czyli kiedy, skoro Poniatowski wrócił w grudniu.
 
     
M.A.R.O. 
szef pododdziału warszawskiego

Stopień: sierżant starszy
Wiek: 54
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 2274
Wysłany: 2017-10-25, 14:20   

W epoce napoleońskiej istniały dwa pułki piechoty o numerze 4.
Na przełomie 1806/1807 tworzył się Pułk 4-ty Piechoty Xięstwa Warszawskiego (ten odtwarzamy my)
W 1808 wymaszerował do Hiszpanii gdzie walczył do początku 1812 roku.(jako wojsko polskie) Potem poszedł do Rosji.

Ty piszesz prawdopodobnie o 4 Pułku Piechoty Legii Nadwiślańskiej.
Utworzony na przełomie 1809/1810 głównie z Polaków z armii austriackiej (ale nie tylko) którzy dostali się do Francuskiej niewoli w czasie kampanii 1809 roku.
Ten pułk jak i cała Legia Nadwiślańska był nie tylko od początku na żołdzie Francji ale i należał do struktur francuskiej armii. Czyli de facto był pułkiem francuskim.
Tak samo jak Lansjerzy Nadwiślańscy i Szwoleżerowie Gwardii.

Z tego co wiem o tym 4 Pułku Legii Nadwiślańskiej wiadomo najmniej..
 
     
Anka

Stopień: brak
Dołączył: 24 Paź 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-10-25, 18:05   

Dzięki, ten Płock mnie zasugerował na Was, w żródŁach mam 4 pułk piechoty nadwiślańskiej, ale w jednym miejscu pojawia się faktycznie "Legia" .Mam dużo wątpliwości np.do tego Wolkersdorf to trochę daleko i chyba mojemu Maciejowi z PŁocka nie po drodze. Jest jego udział w bitwach (różnie zapisywanych w kwestionariuszach osobowych): „pod Rogoźnem (Rogoznym), Lesbau (Lebo), Lipskiem, w oblężeniu Wirtemburgu, pod Fryburg (Trichburg), Stolfen, Bordo (Berna)”. Rogoźno pasuje do Legii, Wittenberg i Lipsk do Was. A może miał wielu kolegów (z różnych pułków)...
 
     
M.A.R.O. 
szef pododdziału warszawskiego

Stopień: sierżant starszy
Wiek: 54
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 2274
Wysłany: 2017-10-25, 20:22   

Pepi (Poniatowski) zaczął wojsko odtwarzać od razu pomimo ran. Ale chyba nie w tym rzecz.
Za bardzo to go nie odtworzył, bo już nie bardzo było z czego ale i tak jak na tamte warunki dokonał cudu. Niedobitki z Rosji poformował na nowo uzupełniając rekrutami, ale tylko z terenu jeszcze nie zajętego przez Rosjan, bo oni z zajętych terenów brali Polaków do swojej armii.

A teraz pogubisz się już całkiem... :-)
W Rosji pułki Legii Nadwiślańskiej tak się wykrwawiły, że wróciło bardzo niewielu.
Z tych resztek + rekruci utworzono na nowo już tylko jeden pułk pod nazwą Pułku Piechoty Nadwiślańskiej i walczył w kampanii saskiej gdzie znowu go solidnie przetrzebiło.
Natomiast Pułk 4-ty XW wrócił z Rosji zdziesiątkowany ale i tak w stosunkowo lepszym stanie niż reszta wojska. Potem okazało się, że i tak była to opinia nader optymistyczna. Podobnie było z pułkami 7 i 9 z którymi "czwórka" tworzyła wspólną Dywizję.
Już w Saksonii połączono te trzy pułki w jeden o numerze "4" i jako "czwórka" walczyły pod Lipskiem.
Ten pułk również potężnie tam przetrzepało.
Resztki polskiego wojska wycofały się za Ren (do Francji)
I tam....Uwaga!... resztki 4 Pułku i kilku innych a także resztki Pułku Piechoty Nadwiślańskiej połączono w jeden nowy pod nazwą Nadwiślańskiego Pułku Piechoty.
Podobno ludzie z czwórki stanowili tam większość, ale pewności nie mam.

Czyli de facto ten Twój gość mógł teoretycznie zacząć w Legii a potem znależć się w "czwórce" a jeszcze potem ponownie w Pułku Nadwiślańskim.
Nie tylko oficerów translokowano pomiędzy pułkami ale żołnierzy przesuwano tam gdzie byli potrzebni jako uzupełnienie.
 
     
Anka

Stopień: brak
Dołączył: 24 Paź 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-10-25, 21:25   

A właśnie mi się trochę rozjaśniło, dzięki :) ważne, że nie zmyślał. Pozostaje mi jeszcze 1810 czy 1812 rok wstąpienia do "Wojska Polskiego" bo tak pisze w aktach. Myślę, że jednak 1812, bo w źródłach jest tylko o jego kampanii 1813 roku, czyli gdyby 1810 to przez 2 lata nie załapałby się na żadną bitwę? A może nie przyznawał się do wyprawy na Rosję (był burmistrzem), ale że aż tak to myślę, że nie.
 
     
Muiron 


Stopień: gefrajter woltyżerów
Dołączył: 23 Cze 2010
Posty: 969
Skąd: departament płocki
Wysłany: 2017-10-26, 13:31   

Anka napisał/a:
A właśnie mi się trochę rozjaśniło, dzięki :) ważne, że nie zmyślał. Pozostaje mi jeszcze 1810 czy 1812 rok wstąpienia do "Wojska Polskiego" bo tak pisze w aktach. Myślę, że jednak 1812, bo w źródłach jest tylko o jego kampanii 1813 roku, czyli gdyby 1810 to przez 2 lata nie załapałby się na żadną bitwę? A może nie przyznawał się do wyprawy na Rosję (był burmistrzem), ale że aż tak to myślę, że nie.


Fakt, że późniejszy burmistrz walczył w kampanii 1812 r. przeciwko Rosji nie był wcale niczym zdrożnym. Nie musiał tego ukrywać. Rosjanie żołnierzom polskim, którzy walczyli w 1812 r. płacili emerytury, nie był to wcale tytuł do jakichkolwiek szykan. Twój przodek mógł wstąpić do 4 pp Legii Nadwiślańskiej. To, że nie odnotował za czas 1810-12 żadnych bitew o niczym nie świadczy. Mógł np. służyć w zakładzie pułkowym i nie walczył.
Data listopad 1812 r. kiedy to miał wstąpić do pułku jest mało prawdopodobna, listopad 1812 to był odwrót armii napoleońskiej, kompletny chaos, wątpię aby w tym czasie rekrutowano żołnierzy.
 
     
Anka

Stopień: brak
Dołączył: 24 Paź 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-10-26, 14:00   

Też mi ta data 1 listopada 1812 roku wydaje się dziwna, dlatego tez zastanawiałam się w pierwszy poście czy jest jakaś wiedza na temat konkretnych dat odpowiadającym okresleniu "od razu" w kontekście odtwarzania wojska po klęsce 1812 r. Data 1 listopada 1812 pojawia się dwa razy. 20 grudnia 1812 mój nieprzodek "postapił" na sierżanta. Jeszcze jedno: czy była jakaś reguła, od jakiego wieku przyjmowano wtedy do wojska? W 1810 miał 16 lat. , a może to podpowiedź, że młodego go front nie brali. I dzięki za ten zakład pułkowy - o taką wiedzę mi chodziło. A nad szykanami za 1812 się zaczęłam się zastanawiać, bo za 1830 spotkały mego nieprzodka właśnie emerytalne szykany - nie wliczono mu z powodu uczestnictwa w 1830/31 do stażu słuzby w Wojsku Polskim sprzed 1831, czyli ok 10 lat i przez 7 lat błagał o jej przyznanie lub jakąś posadę. Ale, że szykan za 1812 mogło nie być to fakt - znamy innego burmistrza, który się do 1812 w papierach przyznawał. Czy na brak szykan za 1812 roku jest jakaś literatura?
 
     
Muiron 


Stopień: gefrajter woltyżerów
Dołączył: 23 Cze 2010
Posty: 969
Skąd: departament płocki
Wysłany: 2017-10-26, 21:48   

Na brak szykan literatury nie ma, ta wiedza wynika z badań konkretnych postaci, byłych oficerów WP Księstwa Warszawskiego, którzy służyli dalej w wojsku, byli w służbie cywilnej lub na emeryturze. W ogóle w Królestwie Polskim władza szanowała prawa nabyte. Co do wieku to oczywiście mógł wstąpić do wojska w wieku 16 lat. Znany jest przypadek żołnierza - Polaka, który wstąpił do armii w wieku lat 15 a kiedy miał lat 16 był już porucznikiem (!). Powstanie listopadowe to już zupełnie inna sprawa. To był bunt przeciwko legalnemu władcy i o żadnych benefitach z tego tytułu nie mogło być mowy!
Myślę, że pełną odpowiedź można znaleźć ale we Francji, w której być może zachowały się księgi rodowodowe pułków Legii Nadwiślańskiej.
Ostatnio zmieniony przez Muiron 2017-10-26, 21:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Muiron 


Stopień: gefrajter woltyżerów
Dołączył: 23 Cze 2010
Posty: 969
Skąd: departament płocki
Wysłany: 2017-10-26, 21:53   

Anka napisał/a:
A nad szykanami za 1812 się zaczęłam się zastanawiać, bo za 1830 spotkały mego nieprzodka właśnie emerytalne szykany - nie wliczono mu z powodu uczestnictwa w 1830/31 do stażu służby w Wojsku Polskim sprzed 1831, czyli ok 10 lat i przez 7 lat błagał o jej przyznanie lub jakąś posadę.


Dziwna sprawa. Jeśli negowano mu okres służby w wojsku sprzed 1830 r. według mnie musiały być jakieś wątpliwości co do jego służby w ogóle. Z Twojego postu domyślam się, że miał on po 1815 r. służyć także w WP Królestwa Polskiego. Czy otrzymał w niej stopień oficerski?
 
     
Anka

Stopień: brak
Dołączył: 24 Paź 2017
Posty: 6
Wysłany: 2017-10-26, 22:04   

Tak, był w latach 1825 -1830 porucznikiem - mam to potwierdzone w wykazach oficerów, w powstaniu kapitanem.
 
     
Pitrek 
Dowódca P4P XW


Stopień: starszy sierżant
Wiek: 45
Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 932
Skąd: Łódź
Wysłany: 2017-10-26, 22:55   

Witam!
Nikt nie był szykanowany za służbę w Armii Księstwa i jednostkach służących u Francuzów, bo takie zawarto porozumienie z Aleksandrem w 1814 roku. Wojsko w całości przeszło pod jego rozkazy, wraz ze swymi stopniami, odznaczeniami i sztandarami. Zabiegał o to sam Napoleon, by Polakom nie stała się krzywda.

Za Powstanie Listopadowe sankcje już były.

A w jakich jednostkach Maciej Sławęcki służył w latach 1815-1831?

Pozdrawiam
Piotrek
 
     
histor 
saper


Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 543
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-10-27, 10:46   

A na czym polegały wspomniane szykany?

Pytam bowiem - jak to w życiu - zdarzało się, iż po prostu pomijano takiego czy innego żołnierza w nagradzaniu, choć należało się to jak przysłowiowa "psu - micha".

Przykładem niech będzie historia Joanny Żubrowej.
(oczywiście ktoś powie, że to kobieta, i dlatego była pomijana itd. To tylko część prawdy, bo nie wszyscy mężczyźni ignorowali jej bohaterstwo)
Cytuję:
"Jesienią 1818 roku. pozytywny finał znalazła jeszcze jedna sprawa - szalenie ważna dla Joanny. Mowa o Krzyżu Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Oto realcaj samej zainteresowanej: "Gdy w tymże czasie za interesami poszłam do Komisji Wojny, gdzie ujrzał mnie pełen czci godny generał Rautenstrauch, który był świadkiem moich czynów, i zapytawszy się, czyli mam krzyż, na odpowiedź zaniemówił. Wstał powiadając: "Jeżeli ta kobieta nie ma krzyża to nigo miec nie powinien, a nawet i ja".

Inną sprawą była wypłata zaległości żołdowych oraz emerytura za całe lata służby. Tu również Joanna Żubrowa musiała się upomnieć, ale wypłata nastapiła dzięki wstawiennictwu osób trzecich. W tym przypadku pomogła Ludwika Szaniawska.

Może i wypadku Twojego nieprzodka miała miejsce z tak banalna sytuacja.
_________________
Przestańmy własną pieścić się boleścią,
Przestańmy ciągłym lamentem się poić!
Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią,
Mężom przystoi w milczeniu się zbroić.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Forum Komputerowe and Arek
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 12