FAQ Szukaj Grupy Statystyki Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Geralt
2011-01-30, 18:44
Dlaczego karabin nie strzela?
Autor Wiadomość
Remington 
33 de ligne

Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 127
Wysłany: 2011-09-15, 09:34   

Nie potrafię sobie wyobrazić jak spalający się proch na panewce mógł wystrzelić kawałek wosku spomiędzy lufy a płyty zamka.
Chyba że szpary są takie, że przy każdym podsypaniu pod zamek dostanie się proch, wtedy powyrywa wszystko.
 
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2011-09-22, 21:32   

Odnośnie mojego karabinu- po oddaniu ok. 10 strzałów brak jest "opalenizny" wewnątrz łoża i nie ma tam też ziaren prochu (używałem drobnoziarnistego). Sądzę zatem,że to by było na tyle. Dzięki za wszystkie rady.
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2012-03-30, 09:07   

Krótki filmik pokazujący jak "domowym" sposobem utwardzić krzesiwo (ang.frizzen).

http://www.youtube.com/watch?v=TKKhIOx707M

Tłumaczenie poszczególnych etapów:

1)Specjalnym mechanizmem zablokować sprężynę krzesiwa (jeżeli ktoś takowy w ogóle posiada)
2)Zdjąć krzesiwo
3)Wygładzić lustro krzesiwa papierem ściernym
4)Zawinąć krzesiwo w kilka skrawków skóry
5)Pakunek włożyć do niewielkiej puszki
6)Szczelnie zamknąć puszkę i włożyć ją do ogniska
7)Po godzinie wyjąć puszkę z ognia
8)Zanurzyć ją w zimnej wodzie
9)Gdy puszka jest całkowicie schłodzona wyjąć z niej krzesiwo
10)Wysuszyć i wyczyścić krzesiwo i umieścić je na swoim miejscu

Niestety ostatni fragment filmu nie jest zachęcający gdyż nie widać tam żadnej iskry!
Co prawda jest jeden pozytywny komentarz, ale sceptycyzm pozostaje. Możliwe też że można sobie zniszczyć cały element.
Niestety moje krzesiwo już potrzebuje interwencji, gdyż nawet nowa skałka po 5 strzałach nie krzesze jak trzeba.

Ktoś już tego próbował? Może to ten sposób angoli na dobrze strzelające karabiny?

Remik i ludzie na forach angielskich piszą też o Kasenicie, lecz niezbyt pochlebnie.
Tutaj jego polska aukcja:
http://archiwumallegro.pl...1975422893.html


Tutaj troszkę toporny poradnik o tym jak dbać o zamek. Lecz autor twierdzi, że po stępieniu skałki należy naostrzyć ją kawałkiem rogu jelenia/łosia (nawet w czasie bitwy). Stwierdza też,że większość XVII, XVIII i XIX noży miała rękojeści zrobioną z rogów zwierząt, ponieważ właśnie nimi na nowo ostrzono skałki.
http://wn.com/re_hardening_a_frizzen
Filmik 2 (po prawej)

Ten Pan z kolei poleca używanie młoteczka (chyba mosiężnego) do ostukiwania skałki w celu jej wyostrzenia.
Filmik 3 (po prawej)

Magazyn "Czarno prochowy"w języku angielskim.
W jednym z fragmentów autor radzi czyszczenie lustra krzesiwa rozpuszczalnikiem a następnie jego dobre wysuszenie:
http://books.google.pl/bo...0frizzen&f=true
Polecam Google.books, sporo tytułów można tam znaleźć (najczęściej jedynie fragmenty). Wystarczy wpisać np. uniforms :) lub Lancers:
http://books.google.pl/bo...lancers&f=false
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
adiutant 
sąsiad generała


Stopień: fizylier
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 1105
Skąd: P4P Płock
Wysłany: 2012-03-30, 16:00   

YanTraken napisał/a:
Niestety moje krzesiwo już potrzebuje interwencji, gdyż nawet nowa skałka po 5 strzałach nie krzesze jak trzeba.
Jak to dobrze Łukaszu, że wtedy podczas zakupów u JP wybrałeś swojego dragona na którego i ja miałem chrapkę, taki ładny był, ojej ;-) . Ale cus siła wyższa, za to mój pali jak nałogowiec ;-)

A z tą puszką to chodzi o nic innego jak nawęglanie. Jeszcze 20 lat temu w szkole pokazywano mi filmiki z procesu nawęglania kół zębatych do skrzyń biegów jakichś samochodów. A proces ten polegał na wielogodzinnym wyżarzaniu surowych elementów w zamkniętych metalowych puszkach z rozżarzonym węglem drzewnym. Wot tiechnika ;-)
 
     
Remington 
33 de ligne

Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 127
Wysłany: 2012-03-30, 17:43   

Co do filmiku, przedstawia błędny proces nawęglania. Owszem, można to zrobić, ale trzeba zapakować do grubej puszki (np.rury), bo przy prawidłowym procesie konserwowa błyskawicznie się przepali.
Wygrzewać trzeba najlepiej kilka godzin, w temp. jasno pomarańczowego żaru. Zwykłe ognisko odpada, chyba że palenisko kowalskie. Po tym zahartować w wodzie samo krzesiwo, nie z puszką. Proces możliwy do przeprowadzenia we własnym zakresie, mi się zawsze udawało. Jednak nie jesteśmy w stanie określić na jaką głebokość się nawęgliło i na jak długo nam starczy.
Z hindusami lepiej sobie odpuścić, to trefna stal o nie znanym składzie. Raz podczas nawęglania pół krzesiwa mi się stopiło (!), kiedy to w tym samym procesie zwykłe śrubki z naszej stali ładnie się nawęgliły. Bezpieczniej nakładać stalową płytkę na lustro krzesiwa.
 
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2012-03-30, 21:58   

Cytat:
taki ładny był, ojej

Poczekaj no, niechaj tylko nawęglę lub wymienię krzesiwo to inaczej pogadamy
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
adiutant 
sąsiad generała


Stopień: fizylier
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 1105
Skąd: P4P Płock
Wysłany: 2012-03-31, 08:42   

YanTraken napisał/a:
Cytat:
taki ładny był, ojej

Poczekaj no, niechaj tylko nawęglę lub wymienię krzesiwo to inaczej pogadamyObrazek

Dobra niech będzie, pojedynek przyjmuję ;-) zatem broń wybrana, będziemy strzelać do wrogów ojczyzny, kto ich więcej ubije ten proszony będzie przez przegranego do baru aby krwią wrażą puszczaną z dwugłowych kaczkogęsi popić ichnie grilowane totenkopfy ;-)
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2013-09-09, 11:05   

Kilka porad (oczywiście do indywidualnej weryfikacji przez użytkowników broni), pochodzących z internetu.
-czasem pomaga też "ukryte przed widownią" i innymi rekonstruktorami" naostrzenie skałki tym rewelacyjnym urządzeniem Sławka,w przypadku stępienia skałki,
-sugeruje się by odległość skałki od lustra krzesiwa (w środkowym położeniu) wynosiła między 1 a 2 milimetry,
-ponoć niektóre skałki i krzesiwa krzeszą lepiej gdy skałka owa umieszczona jest do góry nogami,trzeba to dopasować indywidualnie,
-skałka winna "uderzać" w lustro krzesiwa pod lekkim kątem, czasem więc pomaga podłożenie czegoś pod tył kamienia, by ten zamiast ostro uderzać w lustro ślizgała się po jego powierzchni,zeskrobując więcej opiłków stali.
Ale jak to zwykle bywa wszystko zależy od typu problemu powodującego niestrzelanie i dlatego niektóre porady trzeba dopasowywać do własnego karabinu.
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
adiutant 
sąsiad generała


Stopień: fizylier
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 1105
Skąd: P4P Płock
Wysłany: 2013-09-15, 14:02   

Jeszcze raz pragnę zwrócić uwagę na stan skałek do karabinów. Na ostatniej imprezie dał się zauważyć w niektórych karabinach katastrofalny ich stan. W zasadzie można by to co było wkręcone w kurki nazwać jakimś gruzem z wyburzeń bo nawet kształtem nie przypominały one skałek już zużytych. Jeśli już zainwestowaliśmy sporo w to co robimy to warto jeszcze wydać 10zł (słownie dziesięć złotych) na nową skałkę.

Najłatwiej choć trochę drożej kupić je można tu: http://www.kaliber.pl/ska...ersoli-7-8.html tylko ciekawe czy mają je od ręki na składzie bo już zostało niewiele czasu na zakupy za granicą.

Dobra skałka to przyjemne i bezpieczne strzelanie!

Nowa skałka powinna wyglądać tak:

skałka 7-8'.jpg
Plik ściągnięto 9122 raz(y) 10,52 KB

 
     
Muiron 


Stopień: gefrajter woltyżerów
Dołączył: 23 Cze 2010
Posty: 986
Skąd: departament płocki
Wysłany: 2014-06-28, 10:03   

Ostatnio rozmawiałem ze znajomym działającym w reko I RP. Powiedział mi, że używają oni skałki pirytowe. Podobno dobrze krzeszą.
 
     
adiutant 
sąsiad generała


Stopień: fizylier
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 1105
Skąd: P4P Płock
Wysłany: 2014-06-28, 11:10   

Muiron napisał/a:
Podobno
Podobno czyni wielką różnicę ;-) Tak naprawdę wiele zależy od jakości lustra krzesiwa.
 
     
adiutant 
sąsiad generała


Stopień: fizylier
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 1105
Skąd: P4P Płock
Wysłany: 2014-06-28, 12:39   

Piryt jest niezastąpiony do zamków kołowych.
 
     
Muiron 


Stopień: gefrajter woltyżerów
Dołączył: 23 Cze 2010
Posty: 986
Skąd: departament płocki
Wysłany: 2014-06-28, 13:14   

adiutant napisał/a:
Piryt jest niezastąpiony do zamków kołowych.

Wycinają skałki mechanicznie jak sie dowiedziałem.
 
     
Pitrek 
Dowódca P4P XW


Stopień: starszy sierżant
Wiek: 47
Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 960
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-06-28, 18:48   

Skałka wycinana czasem pęka po kilku strzałach. Łupane są lepsze.
 
     
Remington 
33 de ligne

Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 127
Wysłany: 2014-06-29, 01:58   

Skoro w epoce używano tylko krzemienia, gdzie skałek było potrzeba setek tysięcy, a nigdzie nie wspominają o pirycie, więc jaki z tego wniosek?

8-)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Forum Komputerowe and Arek
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 15