FAQ Szukaj Grupy Statystyki Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat :: Następny temat
Sekcja Doboszy
Autor Wiadomość
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2013-11-08, 10:44   Sekcja Doboszy

Podstawowe rytmy,które każdy dobosz znać musi. Rytmy zostaną wysłane na e-maile osób zainteresowanych, proszę o kontakt w PM.

-Zbiórka
-Marsz wolny
-Marsz szybki (przyśpieszony w przypadku kroku podwójnego)
-Formowanie czworoboku
-Tuj!
-Pobudka

-----------------------------------------------------------------
Miejsce jednego dobosza w oddziale znakomicie zaprezentowano na tych obrazkach:
http://www.dobroni.pl/rekonstrukcja-zdjecia,64994

Miejsce wielu doboszy w formacjach:
ZBIÓRKA


MARSZ PARADNY/ZWYKŁY


MARSZ z boku kolumny (dojście na pozycje ogniowe)


Pozycja za linią bojową


Pozycja za linią bojową batalionu ze sztandarem
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2013-11-08, 11:40   

Ciekawostki/informacje:

Czym się dobosz zajmował:

-Głównym zajęciem doboszy jest przekazywanie komend dowódców do podoficerów i żołnierzy, którzy rozkazy te muszą wcielić w życie. Częścią tego zadania jest też gromadzenie rozbitych oddziałów wokół siebie tak by je przegrupować i uzdatnić do dalszej walki.
-Kolejnym (wespół z resztą muzyków) były działania związane z obsługą muzyczną uroczystości.
-Granie pobudki (po dogadaniu się z trębaczami :)
-Zajmowanie się rannymi na polu bitwy oraz ich transport do ambulansu, asystowanie chirurgom w zabiegach medycznych, zadbanie o pochówek poległych.
-Z racji ich nieustannego uczestnictwa w walkach byli uważani za prawdziwych żołnierzy w przeciwieństwie do płochliwych członków niektórych orkiestr.
-Gdy w pułkach lekkich wprowadzano trąbki sygnałowe część z oddziałów zaoponowała, żądając przywrócenia im bardziej „męskich” werbli.
- Dla mniejszych pododdziałów, które nie miały sztandarów werbel był ich namiastką- równie dobrze chronioną. W 1940 roku werbel szkockiego pułku z Highland Division został zakopany w obawie by nie wpadł w ręce Niemców. Ceremonialnie odkopano go dopiero po wojnie.
-Za odpowiednie wyekwipowanie oraz umundurowanie doboszy odpowiadał dowódca pułku, który najczęściej z własnych (lub grupowych) środków opłacał konieczne zakupy.
-Miejsce namiotu doboszy w obozie najprawdopodobniej było blisko dowódcy i sztandaru.
-Skóra niejakiego Ziszki z Bohemii po bitwie pod Agincourt wedle jego życzenia została przerobiona na naciąg-membranę bębna.
-W armii brytyjskiej dobosze byli zobowiązani do wykonywania kary chłosty na skazańcach. Ponadto, w razie konieczności wspierali saperów (pionierów) w usuwaniu przeszkód terenowych lub ich tworzenia do własnych celów. W tej samej armii zarządzenia z 1782 roku sugerują, by w przypadku rozprzestrzenienia się w obozie chorób wenerycznych oraz zbyt dużej liczby bezczynnych kobiet dowódca nakazywał doboszom i fajfrom wyprowadzanie niewiast.
-Dobosze z racji pełnienia ważnej funkcji w łańcuchu dowodzenia mieli żołd wyższy od zwykłego żołnierza.
-Dobosz nigdy nie był „maskotką” pułku, lecz wyspecjalizowanym członkiem łańcuch dowodzenia i opieki medycznej. Owa „maskotka” odnosi się do dzieci pułkowych, które z czasem mogły stać się doboszami.
-W wiekach XV-XVIII miejsce dobosza było najczęściej przy sztandarze oddziału. Mimo,że mógł być on zasłonięty przez dym dźwięki bębna informowały walczących,że ich sztandar ma się dobrze a rozkazy nadal są wydawane.
-Doboszowanie przechodziło różne etapy. Egipt i czasy rzymskie sobie darujmy. W okresie powstawania pierwszych europejskich oddziałów zaciężnych wielkie tarabany obsługiwane były jedynie przez silnych mężczyzn. Grano wówczas proste rytmy i sygnały (często jedną ręka, gdyż druga musiała podtrzymywać instrument w odpowiedniej pozycji). W miarę zmniejszania się wielkości werbla dopuszczano sporadycznie do tej roli dzieci pułkowe, które jednak w miarę postępującej specjalizacji musiały uczyć się znacznie więcej melodii. Nauka odbywała się jedynie w ramach ćwiczeń gry ze słuchu poprzez naśladowanie doświadczonych doboszy i tamburmajorów.
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2014-05-09, 12:33   

Ciekawostek ciąg dalszy:

Tajemniczy tamburmajor.

To tytuł nie stopień. Powstali we Francji z rozkazu z dnia 4 listopada 1651r. Ich rola polegała na wybijaniu godziny w obozie wojskowym za pomocą kija. Prawdopodobnie uderzali w metalowy talerz lub dzwon. Z biegiem czasu, zgodnie z wojskową modą do wyróżniania i modyfikowania zwykłych czynności i nadawaniu im niezwykłej rangi kij ów zaczęto przyozdabiać sznurami, tasiemkami, monetami a w końcu metalowymi wykończeniami. W połowie XVIII wieku rola tamburmajorów została zmodyfikowana do wydawania komend grupom doboszy. Od tego czasu starano się by tamburmajor był coraz bardziej widoczny na polu bitwy,gdyż tam gdzie on tam też i dobosze,którzy „grali” komendy. Dlatego też umundurowanie stawało się bardziej kolorowe, wyróżniające się, a za pomocą kolorowych piór na kapeluszu także rosnące w górę.
Od stycznia 1766 roku najbardziej doświadczony tamburmajor pierwszego batalionu przejął też na siebie rolę głównego nauczyciela początkujących muzyków. Od marca 1788 powołano tzw. Kaprali Bębnów (pochodzili z drugich batalionów). Od tej pory to oni mieli szkolić najmłodszych doboszy i uczyć ich współpracy z innymi muzykami. Zastępowali też Tamburmajora w czasie jego nieobecności, bowiem często zdarzało się,że Tamburmajorzy byli jednocześnie zbrojmistrzami lub wykonywali inne obowiązki, np.administracyjne. W 1803 roku Kapral Bębnów również otrzymał laskę-mniejszą i mniej zdobną (sznury bawełniane, blacha z mosiądzu lub stali) niż tamburmajora.
W lipcu 1811 roku powołano drugiego Kaprala,który przejął obowiązki pierwszego w edukacji oraz ustanowiono liczbę dwunastu doboszy na pułk piechoty. Z biegiem czasu tamburmajor musiał być coraz to wyższy. Za rządów Napoleona III minimum wzrostu były 180 cm.

W bitwie pod Dreznem w sierpniu 1813 roku cały francuski batalion zatrzymał swoje natarcie, gdyż ustała melodia „do ataku”. Okazało się,że wszyscy batalionowi dobosze zostali skoszeni kartaczem wystrzelonym z armaty wrażej artylerii konnej.

W szyku paradnym pułku muzycy szli na czele kolumny za tamburmajorem w następującej kolejności:
1)tamburmajor
2)dobosze grenadierów
3)dobosze fizylierów
*w pułkach lekkich pierwsi szli dobosze karabinierów później szaserów
4)korneciści woltyżerów (ewentualnie dobosze woltyżerów,gdy kompania nie zgodziła się na zastąpienie werbla trąbką)

W szyku marszowym doboszy rozdzielano tak by każdy fragment kolumny pułku słyszał wydawane rozkazy. Na początku szedł tamburmajor z doboszem. To co zagrał pierwszy ponawiała reszta idąca z tyłu, np. melodię " partez pour les champs " oznaczającą przerwę na fajkę a luźno tłumaczoną jako „idźcie w pole”.

W czasie pierwszego Empireu istniało powiedzenie,że najlepsze jednostki piechoty mają znakomitych podoficerów...i dobrze grających muzyków.

Na początku za pomocą bębna jedynie zwoływano żołnierzy na plac zbiórki w mieście lub obozie wojskowym. Następnie postanowiono używać go w szerszym zakresie, aż zadomowił się wśród formacji i przyjął na siebie funkcje, jakie znamy dziś.

Prości żołnierze podejrzewali doboszy i resztę muzyków,że ci cierpią na chroniczną bezsenność, gdyż co rano budzili ich swoim graniem o nieludzkich porach.

Dobosze Gwardii mieli „przywilej” noszenia pudrowanych peruk i wąsów.

W 1804 roku Napoleon I zarządził uzbrojenie doboszy w pistolety, jednak rzeczywistość pokazała,że nie da się tego zrobić w ergonomiczny sposób i przepis został niewykonany.

W czasie „100 dni” gwardyjskim oddziałom woltyżerskim i tyralierskim,które nie posiadały własnych orłów wydano 28 werbli modelu Gwardii.
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2014-06-27, 19:41   

Przykładowe sposoby przenoszenia nieużywanego instrumentu.
Nad lub na plecaku. Nie wyobrażam sobie długiego marszu mając werbel jedynie na plecach. Z resztą bez plecaka maszerować nigdzie się nie dało.




Metody polegającej na zastąpieniu głowy werblem -jak na tym obrazku nie polecam.


Dwie poniższe metody- wg Gembarzewskiego i Verneta. Pierwsza-o ile szelki mocowane są do sznura okalającego korpus od góry i dołu jest do zaakceptowania. Druga, w której szelki zaczepione są o sznur bezpośrednio naciągający membrany jest dla mnie niezrozumiała, gdyż każde szarpnięcie, pociągnięcie sznur ów poluzowuje i naprężenie traci na jakości. Obie wersje tej metody są wygodne dla użytkownika, ale moim -jak zawsze skromnym zdaniem ta ukazana na ostatnim obrazku naraża werbel na rozstrojenie a nawet przetarcie sznura-a zapasowe od ręki mieli jedynie "Wielkobrytyjczycy".


Vernet.
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
Remington 
33 de ligne

Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 127
Wysłany: 2014-06-27, 21:14   

Bez przesady.
Chłopaki wszak nie mieli karabinów, bagnetów i zapakowanych amunicją ładownic...
 
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2014-06-27, 21:26   

Siema Remik.
Wybacz,ale do czego odnieść "bez przesady"? :roll:
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
Remington 
33 de ligne

Dołączył: 26 Lip 2010
Posty: 127
Wysłany: 2014-06-28, 08:12   

(...) Nie wyobrażam sobie długiego marszu mając werbel jedynie na plecach. Z resztą bez plecaka maszerować nigdzie się nie dało.(...)
;-)
 
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2014-06-28, 09:12   

Oj,tu nie chodzi o ciężar werbla, ale o obijanie sobie pleców drewnianymi obejmami. Stąd mój pogląd,iż zdecydowanie nieść instrument na plecach jednocześnie odgradzając go od siebie tornistrem-tak jak na rys. 1 i 2. :-)
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
Yankees 


Stopień: Szef doboszy
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 1685
Skąd: Kurpie
Wysłany: 2014-07-14, 09:16   

Ciekawostka:
Od czasu wojny w Hiszpanii brytyjscy dobosze i reszta muzyków "w celach szyderczych" grała francuskie melodie np.Marche de Marseillois and Ca ira!, natomiast Francuzi odwdzięczali się graniem British Grenadiers lub Rule Britannia.
_________________
"Ulubionym zajęciem Polaków jest walka z przeważającymi siłami wroga".
 
     
Sławek Tomanek

Stopień: sierżant starszy
Dołączył: 26 Sty 2010
Posty: 530
Skąd: Police
Wysłany: 2014-07-17, 12:54   

Byłem wczoraj w Muzeum Narodowym w Szczecinie na Wałach Chrobrego gdzie nadal znajduje się wystawa ze zbiorów Muzeum Książąt Czartoryskich z Krakowa i jest tam przepiękny, bogato zdobiony pas tamburmajora hiszpańskiego. Obok wisi nasz sztandar i szabla Lorda Blanleya. Nowością tej wystawy są rekonstrukcje królewskich karet z oryginalnymi zdobieniami.
_________________
Własność Honor Ojczyzna Rząd Prawo Cnota
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Forum Komputerowe and Arek
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 12